Mamuta Tym Ma

Absurdalny humor, niepoprawne politycznie żarty, komiks, sterta felietonów, utwory sceniczne, ogłoszenia z gazet, rebusy, rysunki, rysunki i jeszcze raz rysunki - wszystko to składa się na najnowszą książkę Stanisława Tyma.

Recenzja: Mamuta tu mam, Stanisław Tym

Któż nie słyszał tego nazwiska? Fałszywy Kaowiec z Rejsu, Ryszard Ochódzki / Stanisław Paluch z Misia Bareji, aktor, scenarzysta, dramaturg, felietonista, rysownik, przede wszystkim zaś – satyryk i humorysta. Oto Stanisław Tym w całej krasie. Bezsprzecznie, talentów ci u niego dostatek. Mamuta tu mam to prawdziwy misz-masz jego tekstów i rysunków różnorakich. Wspólny mianownik? Humor. Miało być zabawnie. Miało być śmiesznie. Jest? Zaraz sami się przekonacie.

Mamuta tym ma

To nie będzie standardowa recenzja. Tej ksiązki nie da się omawiać w jakiś sensowny sposób. Mnogość form (tutaj są nawet programy telewizyjne, horoskopy, instrukcje obsługi!), ilość poruszanych tematów, grafika – to wszystko powoduje, że nie ma takich słów, które pozwoliłyby oddać wyjątkowość tej pozycji. Najłatwiej byłoby zakończyć temat krótkim: to podróż przez Tyma, który jest – cytując za tylną okładką – uważnym obserwatorem i komentatorem naszej rzeczywistości. Jest to więc również podróż przez otaczającą nas rzeczywistość, w której aż kipi od absurdów. Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte.

Warto podkreślić, że humor, który proponuje Tym, jest takim humorem, jaki kocham najbardziej: absurdalnym do granic. Zaśmiewałem się nad Mamutem do rozpuku. Idealna ksiązka na jazdę autobusem – zdziwione spojrzenia współpasażerów gwarantowane. W końcu nie często ogląda się człowieka ryczącego ze śmiechu w miejscu, jakby nie było, publicznym.

I niech to będzie najlepsza rekomendacja. Plus opinia jednego z internautów: MISTRZOSTWO ŚWIATA! Podpisuję się pod tym obiema rękami. I nogami też.

Resztę pooglądajcie sobie na obrazkach.

Ogłoszenie 1 i 2

Znów człowiek pod autobusem
Pod autobus linii 159 dostał się późnym wieczorem w Warszawie przy ul. Dobrej 23-letni Waldemar K. z Pruszkowa. Szybko odkręcił tłumik i niezatrzymywany przez nikogo wmieszał się w tłum trzech przechodniów.

Ogłoszenie 3

10 Największych osiągnięć ludzkości
(...) 6. Dionizy Kaczora z Sudowośli – jazda na rowerze do Siarczkowa i powrót. Razem 28 km przy 19,98 promila.

Ogłoszenie 4

Poprzednia recenzja„Kilka słów prawdy”
Następna recenzja„Bestia”
0 komentarzy
Dodaj komentarz

Twój email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zaznaczyłem gwiazdką (*).

Klikając [WYŚLIJ] zgadzasz się na opublikowanie wysłanego komentarza. Komentarze są moderowane. Nie zgadzasz się z tym, co czytasz - ok, ale nie bądź niegrzeczny i nikogo nie obrażaj. Jak to mówił klasyk: chamstwa nie zniese.

Poprzednia recenzja„Kilka słów prawdy”
Następna recenzja„Bestia”